Lolek
Lola Lolka przygarnęła
Lolek Lolkę nie polubił
Lecz miał jeden cel ją ogołocić
Pisząc o Lolce w zeszycie
Wydając książkę o niej.
Lola rada z Lolka zalotów
Dała wszystko i już goła
Myśląc jak założyć obręcz,
Lecz nie na palcu a na karku
Swego pieska zwanego Lolek.
Pies ma węch doskonały
Czasem prosi nie raz warczy,
Lecz gdy sukę ujrzy głowę traci
Dla tej która więcej coś daje
Tej wolności w pozycji wieloznacznej.
Lola płacze, Lolek liczy i myśli
Ona brała ja pisał,
Ale kasę w już nie odam
Inne przecież Suczki łatwiej zdobędę
Gdy mam ten skarb i w naturze i w sejfie.
Morał jak rzeka przepływa
Lecz kończy bieg w morzu,
Który jest słony jak "może"
Gdy obydwoje knują,
A nie myślą o wspólnym związku.
Kraków 210.XII.28
Jacek Krawczyk
wtorek, 28 grudnia 2010
wtorek, 23 listopada 2010
Pstryk i fotka jest.
Słońce wyjżało za chmur
Więc wyszła cała rodzina
Równo stanęli jak jeden rząd,
Lecz światło błysło i uśmiech
Był początkiem kłótni.
Testament czarny jak kruk
Zima przyszła, twardy orzech
I dla Kruka i dla bliskich
Kto otworzy dziub i zje
Ten orzech miękki jak plon.
Wszyscy równo Cis mówili,
Lecz czerwone mieli źrenice
Tylko jeden ten w pieluchach
Wyszedł czysty jak aniołek,
Który podtrzyma ród.
Trudna rada, trudny wybór
Ten najmłodszy schedę wziął
Choć jeszcze nie mówi
To rączki wyciąga
Nim jeszcze nie dorósł do słów...
Kraków 2010.11.23
Jacek Krawczyk
Więc wyszła cała rodzina
Równo stanęli jak jeden rząd,
Lecz światło błysło i uśmiech
Był początkiem kłótni.
Testament czarny jak kruk
Zima przyszła, twardy orzech
I dla Kruka i dla bliskich
Kto otworzy dziub i zje
Ten orzech miękki jak plon.
Wszyscy równo Cis mówili,
Lecz czerwone mieli źrenice
Tylko jeden ten w pieluchach
Wyszedł czysty jak aniołek,
Który podtrzyma ród.
Trudna rada, trudny wybór
Ten najmłodszy schedę wziął
Choć jeszcze nie mówi
To rączki wyciąga
Nim jeszcze nie dorósł do słów...
Kraków 2010.11.23
Jacek Krawczyk
niedziela, 21 listopada 2010
Przed Świętami...
Spojżałę na kalendarz i widzę obrazek świąteczny na kalendarzu i myślę sobie no cóż czeba brać się do porządków przed Świętami. Oczywiście zacząłę od kuchni i wtedy zrozumiałę, że Ja przecież nie odrestouruję sprzętu kuchennego, a po prostu myję z brudu jaki osadził się na.., no powiedzmy na lodówce i kuchence mikrofalowej. Łatwo powiedzieć "No wiesz takie małe porządki zrobiłę przed Świętami.", ale jak wziąłę się do mycia lodówki i kuchenki mikrofalowej to mi zajęło prawie godzinę, a wszystko przez to, że myślałę jak szybko wyżej wymieniony sprzęt umyć. Myśl myślą, a zrobić czeba i tak wziąłę się do
porządków kończąc tylko na umyciu lodówki i mikrofalówki, a resztę to posprzątam jak mi będzie się chciało, byle zdążyć przed Świętami Bożego Narodzenia. pozdrawia jacek
porządków kończąc tylko na umyciu lodówki i mikrofalówki, a resztę to posprzątam jak mi będzie się chciało, byle zdążyć przed Świętami Bożego Narodzenia. pozdrawia jacek
poniedziałek, 15 listopada 2010
Habit i Madonna.
Po raz pierwszy zdażyło mi się uchwycić w rzeźbie Madonny myśl twórczą, a zarazem myśl zgodną z wiarą katolicką. Mówiem oczywiście o Madonnie w Habicie wyrzeźbionej w kamieniu i umieszczonej w Kaplicy na Batowicach. Rzeźba ta o której wyżej wspominam przedstawia Madonnę z różańcę i w habicie. Oczywiście nic w tym by nie było dziwnego gdyby nie to, że habit był tak wyrzeźbiony, że wydawało się jakby to był sam habit Pana Boga, który oczywiście był za duży dla Madonny. Więc widzimy Madonnę z różańcę w habicie, który jest przypasowany do innej postaci i zauważamy tą myśl przewodnią, że sam pierwiastek Boski jest w Madonnie, który otacza i wlewa się w rzeźbę Madonny a oczywiście mówimy wizualnie o habicie, który widzimy. Druga myśl jaka się nasuwa to przypisaniu czystości i pokory jaka kojaży się z habitem u emiryty. pozdrawia jacek
sobota, 6 listopada 2010
Prezent...
Wyczekiwałę na curkę długi czas, aż wreszście się doczekałę i przyjechała z wnuczką z Anglii. Pierwsze spojżenie po tak długim czasie dało radość zarówno mi jak i im. Potem od słówka do słówka i nagle niespodziewanie wyciągnęła z torby bagażowej prezent, a była to "Ramka elektroniczna na fotki z dysku". Ucieszyłę się co nie miara aż do momentu gdy podłączyłę ja do kontaktu i co.., ano spalił się kondesator. Jeszcze było wyjście awaryjne podłączyć do komputera i oczywiście podłączyłę i wtedy zadałę sobie pytanie.., Gdzie ją mam powiesić i przyszła ta genialna myśl, że jak pójdę spać to przecież za nim usnę to mogę patrzyć na fotki rodzinne i wspominać dni przeżyte na dobre i na złe z moją rodziną i moimi przyjaciółmi. Światło zgasiłę i nagle jasno sie zrobiło od ekranu, który wyświetlał moje fotografie. I tak wspominałę i patrzyłę na ramkę z wyświetlającymi się fotografiami, aż wreszście usnołę, no i co wy na to?.., pyta się ja czyli jacek krawczyk.
I Ty możesz rysowć myszką...
Kiedyś się nudziłę i postanowiłę narysować moją curkę myszką kulkową i obrobić niepłatnymi programami. A inspiracją mojego rysunku była fotografia mojej cureczki Agnieszki. Prawdę mówiąc miałę narysować curkę, a wyszedł chłopak. Tak to już bywa gdy się nie jest malarzem.
piątek, 5 listopada 2010
Z tomiku "Kwiaty przeobrażone myślą poety".
Klepsydra Marcina
1980-2001
Jego uśmiech czerweńszy od bieli
Wskazywał radość uniesienia
Promieniście do przeżyć tęczy.
Swego życia młodzieńca soli przeistoczenia
W chwili raz szczęścia, a raz cierpienia.
Powagą z czystym dziecięcym uśmiechem
Podążał ścierzką prowdzącą
Do karjery pierwszej wygranej,
Lecz trud jego zamienił się w dramat
Bicia matczynego serca nad trumną
Dzwonu, który oznajmił trwałość Duszy
Pozostawionej w umysłach kochających Go ludzi.
Wieniec przykrył biały krzyż.
Tłum zapadł w milczenie,
Lecz płacz nie odda radości życia
Tu na ziemi, ale wiecznie w niebie...
Kraków 2001.IV.17
Jacek Krawczyk
1980-2001
Jego uśmiech czerweńszy od bieli
Wskazywał radość uniesienia
Promieniście do przeżyć tęczy.
Swego życia młodzieńca soli przeistoczenia
W chwili raz szczęścia, a raz cierpienia.
Powagą z czystym dziecięcym uśmiechem
Podążał ścierzką prowdzącą
Do karjery pierwszej wygranej,
Lecz trud jego zamienił się w dramat
Bicia matczynego serca nad trumną
Dzwonu, który oznajmił trwałość Duszy
Pozostawionej w umysłach kochających Go ludzi.
Wieniec przykrył biały krzyż.
Tłum zapadł w milczenie,
Lecz płacz nie odda radości życia
Tu na ziemi, ale wiecznie w niebie...
Kraków 2001.IV.17
Jacek Krawczyk
Subskrybuj:
Posty (Atom)
